Młyn Wiedzy stał się miejscem zaprezentowania monety z wybitnym astronomem, który był także wielkim ekonomistą. Kiedyś wygłosił traktat o pieniądzach. Teraz po raz kolejny Kopernik pojawi się na monecie.

Ogłoszenie decyzji o umieszczeniu wizerunku Mikołaja Kopernika ogłoszono w Centrum Nowoczesności „Młyn Wiedzy”. Pomysłodawcą serii „Wielcy polscy ekonomiści” jest prezes polskiego banku centralnego Adam Glapiński, bo, o czym nie wszyscy wiedzę, toruński astronom zajmował się także ekonomią. W 1522 r. wygłosił w Grudziądzu traktat o monetach. W „Rozprawie o biciu monety” udowodnił, że pieniądz gorszy wypiera lepszy.

Z tych powodów wizerunek Mikołaja Kopernika na monecie, a dokładnie na jej rewersie, z serii „Wielcy polscy ekonomiści” pojawi się jako pierwszy, co świadczy o docenieniu dużego wkładu torunianina w rozwój myśli ekonomicznej. Dodajmy, że na awersie pamiątkowej srebrnej (próba 925) monety o nominale 10 zł znalazł się fragment rękopisu „Rozprawy o biciu monety”. Jej masa to 14,4 grama, a średnica to 32 mm. Monety z wizerunkiem Mikołaja Kopernika wyprodukowano 15 tys. sztuk. Projektantem okolicznościowej monety jest Sebastian Mikołajczak, a jej producentem oczywiście Mennica Państwowa.

Jeśli ktoś chciałby zostać jej właścicielem, musi liczyć się z wydatkiem 120 zł – tyle wynosi cena emisyjna monety.

Ile kiedyś był wart Kopernik?

To nie pierwszy raz, kiedy Mikołaj Kopernik znajdzie się na monecie. W 1959 r. widniała na awersie monety 10-złotowej. W 1969 r. wybitny astronom musiał ustąpić miejsca na monecie przywódcy powstania Tadeuszowi Kościuszce.

Mikołaj Kopernik znalazł się swego czasu także na banknocie. Jego oblicze pojawiło się na banknocie o wartości 1 000 zł. Polacy mogli „płacić Kopernikiem” od 1975 r. aż do denominacji w roku 1996 r. Tutaj ciekawostka, fragment tego banknotu znalazł się na okładce płyty zespołu Foreigner „Complete Greatest Hits”, a dokładnie była to litera „P” w wyrazie „Complete”.

Projekt monety z podobizną Mikołaja Kopernika można zobaczyć na stronie Narodowego Banku Polskiego.

[Fot. Narodowy Bank Polski]