Sąd Rejonowy w Toruniu rozpatrywał już wiele pozwów złożonych przez uczelnie przeciwko studentom. Dotyczą one najczęściej niezapłaconego czesnego. Sprawy te przedawniają się po trzech latach – na korzyść studentów.

Studentka zaocznego prawa na UMK w Toruniu w latach 2008-2012 została skreślona z listy studentów w 2013r. Powodem było niezapłacone czesne. Studia zaoczne mają bowiem charakter odpłatny. Wcześniej wysłano do studentki list z wezwaniem do zapłaty – należność nie została jednak uregulowana.
12 maja 2016r. Uniwersytet Mikołaja Kopernika wystosował przeciwko byłej studentce prawa pozew do sądu z żądaniem zapłaty. Sąd Rejonowy w Toruniu uznał jednak, że dług przedawnił się 22 stycznia tegoż roku. Przedstawiciele uczelni twierdzili, że roszczenie przedawnia się po dziesięciu latach. Sędzia nie przyznał jednak racji uniwersytetowi. Według Ustawy „prawo o szkolnictwie wyższym” termin przedawnienia roszczeń uczelni wobec studenta z tytułu zapłaty czesnego wynosi trzy lata. Studentka sprawę wygrała, a wyrok jest już prawomocny.

Przypadek studentki zaocznego prawa na UMK to nie jedyna sytuacja, w której uczelnia pozywa do sądu studentów. Niedoszły student jednej z uczelni wyższych w Warszawie również otrzymał wezwanie do sądu z powodu niezapłaconego czesnego. Mężczyzna w 2006 podpisał z uczelnią umowę dotyczącą kosztów kształcenia. Mimo że studiów nie rozpoczął, formalnie nie wypowiedział umowy zawartej z uczelnią. Mężczyzna był traktowany jako student stołecznej uczelni do 2007r., następnie został skreślony z listy. W 2011r. firma windykacyjna wezwała niedoszłego studenta do zapłaty czesnego. Gdy nie uregulował wpłaty, wystosowano przeciw niemu pozew. Jednak podobnie jak w przypadku studentki UMK roszczenie przedawniło się po trzech latach. Pozew uczelni został oddalony przez sędziego.

Co ważne, nie ma znaczenia fakt, że ów trzyletni termin wprowadzono nowelizacją ustawy z 11 lipca 2014 roku. W myśl przepisów stosuje się go również wobec umów zawartych przed nowelizacją.

Te historie nie są odosobnione. Sąd Rejonowy w Toruniu rozpatrywał także pozwy wobec studentów innych uczelni m.in. Kolegium Jagiellońskiego.