Skip to content
Logo
Menu
  • Kultura
  • Studenci
  • Koncerty
  • Miasto
  • Lifestyle
  • Sport
Menu

Dawno temu Spod Kopca („Gazeta Toruńska” 15.02.1920r.)

Posted on 2015-02-15

Kiedy naród polski, skrępowany okupacyjnymi wojskami, może zaprotestować na gwałt brzeski tylko łzami, generał Haller prowadzi w dniu 15 lutego 1918 roku swoją brygadę do boju pod Rarańczą, a staczając bitwę z Austriakami, wypowiada im wojnę za hańbę nowego rozbioru Polski – czytamy w podniosłym przemówieniu Hanryka Bagińskiego z 1920 roku.

Czego spodziewamy się sięgając po dziennik sprzed prawie stu lat? Niezwykły kunszt oratorski Henryka Bagińskiego (przyszłego pułkownika) może być niespodzianką. Na próżno w dzisiejszej prasie szukać tak malowniczej i podniosłej relacji z bitwy. W ogóle o nią trudno, nawet w wielkie rocznice. Bagiński opowiada o bohaterskiej akcji II Brygady, która wcześniej złożyła śluby wierności cesarzom, żeby w końcu honorowo wypowiedzieć im posłuszeństwo po „gwałcie brzeskim” i przez Rarańczę przedostać się do wojsk polskich walczących po stronie Rosji. Kto dziś pamięta o tym wydarzeniu? Kiedyś to był prawdziwy powód do świętowania – także w Toruniu.

„Czołówka” dziennika może trochę zaskakiwać. Dopiero na drugiej stronie czytamy o toruńskim świętowaniu drugiej rocznicy bitwy pod Rarańczą w Dworze Artusa – z udziałem samego generała Hallera, który otworzył wystawę reprodukcji sztuki polskiej przy ulicy Żeglarskiej. Wydaje się, że to wydarzenie i obecność w Toruniu Józefa Hallera były okazją do świętowania tak niedawnego niemniej ważnego wydarzenia, o którym przypomina kolejny fragment reportażu „Polskie Morze”, opisujący przede wszystkim historie puckie. W styczniu tego samego roku 16 Pomorska Dywizja Piechoty od zajęcia Torunia rozpoczęła realizację postanowień Traktatu Wersalskiego. Następstwem tego, 10 lutego właśnie w Pucku (wtedy w województwie pomorskim z Toruniem) generał Haller dokonał słynnych zaślubin Polski z morzem. Obchody rocznicy bitwy pod odległą o setki kilometrów od Pomorza Rarańczą mogły być jedynie tłem dla tych scen.

To nie jedyne święto w tych dniach i w tym wydaniu „Gazety Toruńskiej”. Na łamach pierwszej strony (acz bardzo niewiele) możemy przeczytać o obchodach urodzin Mikołaja Kopernika (19 lutego). Gazeta krótko informuje, że mieszczanie będą je przeżywali począwszy od mszy w kościele św. Jana i złożenia wieńców pod pomnikiem astronoma, przez zwiedzanie miasta z Towarzystwem Naukowym i kończąc na obiedzie i wykładzie o Koperniku – oczywiście w Dworze Artusa.

Czy chcecie powiększyć naszą Ojczyznę? Nie dajmy ziemi skąd nasz ród!

Pojawiła się w dzienniku (we wszystkim wydaniach z tego okresu) prośba o wpłaty choćby jednej marki na mazurski plebiscyt. Podobne akcje miały miejsce w całym kraju. Prawdopodobnie chodziło tu o wspieranie kampanii propolskiej walczącej z niemiecką propagandą. Dziś już wiemy, że takie akcje nic nie wskórały w obliczu nakładu ogromnych środków i pracy sąsiadów zza zachodniej granicy.

Czas warszawski na Pomorzu

Należy więc w nocy z 14 na 15 lutego o godzinie 2 ej po północy przesunąć zegary o jedną godzinę naprzód. W Stolicy nowy czas funkcjonował już od trzech lat i był teraz wdrażany na pozostałych obszarach II RP. Zapewne „czas warszawski” nie został od razu przyjęty. Jeżeli mieszczanie polegali na „Gazecie Toruńskiej”, to o zmianie dowiedzieli się co najmniej o dzień za późno. Ta informacja ginie zresztą wśród przeróżnych krótkich artykułów i ogłoszeń, których w gazecie co niemiara…

Właściwie stanowią więcej niż połowę treści. Starają się często przykuć uwagę słowem Baczność. Nie artykuły, ale właśnie lektura tych komunikatów najlepiej przenosi nas w czasy, których nie pamiętają nasi dziadkowie. Z uśmiechem na twarzy.

Na koniec niektóre z lokalnych ogłoszeń.

 

Wóz na resorach do wożenia mleka i konia z uprzężą kupię zaraz.

Zapałki otrzymać można w miejskim miejscu sprzedaży przy ul. Piekarskiej (…) Każde gospodarstwo otrzyma 2 pudełka zapałek. Pudełko kosztuje 20 fen*. Trzeba płacić drobnemi. Magistrat.

Kompletne dobrze utrzymane urządzenie gorzelnicze do kartofli z powodu zwinięcia przedsiębiorstwa na sprzedaż.

Baczność!! Szanownei Publiczności miasta Torunia i okolicy do wiadomości, iż otwieram prywatną jadalnię. Staraniem mojem będzie zawsze szanowną klientelę jak najlepiej obsłużyć. Dla abonentów zniżone ceny. Proszę o łaskawe poparcie mego młodego przedsiębiorstwa.

 

*jest to skrót od „fenigów”. 100 fenigów odpowiadało 1 marce.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • Zacięty mecz na Motoarenie [fotorelacja – 19.04.26]
  • Jednym punktem! [fotorelacja – 10.04.26]
  • Hokejowy dwumecz z Unią [fotorelacja 04.03.26 i 05.03.26]
  • Halowe Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce [fotorelacja – 28.02-01.03]
  • Copernicus Cup 2026 [fotorelacja]

Najnowsze komentarze

  1. Kot w książce, kot w bibliotece – Światowy Dzień Kota – BGPW blog - 5 książkowych kotów, czyli koty w literaturze
  2. nastka - Pomniki Mikołaja Kopernika w Polsce
  3. Michał Machel - Pomniki Mikołaja Kopernika w Polsce
  4. Makalia - Pomniki Mikołaja Kopernika w Polsce
  5. Adrian - TLU Kala – Izolacje Toruń rozpoczyna sezon ligowy. Czy wygra swój pierwszy mecz? [Toruński Typer Sportowy – kibicuj, typuj i wygrywaj!]

Kategorie

  • Bez kategorii
  • Copernicon
  • Cykle
  • Foto
  • Informacje
  • Juwenalia
  • kino
  • Koncert
  • Kultura
  • Lifestyle
  • Literatura
  • Miasto
  • Opinie
  • Patronat
  • Porady
  • Publicystyka
  • Recenzje
  • Sport
  • Studenci
  • Toruńscy muzycy
  • Wideorelacje
  • Wywiady

Kategorie

  • Bez kategorii
  • Copernicon
  • Cykle
  • Foto
  • Informacje
  • Juwenalia
  • kino
  • Koncert
  • Kultura
  • Lifestyle
  • Literatura
  • Miasto
  • Opinie
  • Patronat
  • Porady
  • Publicystyka
  • Recenzje
  • Sport
  • Studenci
  • Toruńscy muzycy
  • Wideorelacje
  • Wywiady
©2026 Spodkopca.pl | Design: Newspaperly WordPress Theme