Toruń od wieków słynie z produkcji pierników, ale nie wszystkie związane z tym fakty są powszechnie znane, nawet mieszkańcom grodu Kpernika. Oto niektóre z nich:

1. Pierniki w Toruniu były wyrabiane od XIV wieku, a w XVI wieku w mieście i jego bliskich okolicach było już kilka wytwórni, m.in. w klasztorze cysterek.

2. Szybko odkryto lecznicze właściwości pierników. Powszechnie sprzedawano je jako lek w aptekach. Jan Andrzej Morsztyn pisał o tym w XVII wieku: Ty bez ogródki przyślij nam wódki, a jeśli jeszcze dasz i piernika, napiszeć na drzwiach tu sławna aptyka. Inne stare powiedzenie mówi: Piernik jest to cud przyrody, żołądkowe leczy wrzody.

3. Warsztat piernikarski Weesego (przez dwieście lat dziedziczyli go członkowie tego rodu, wcześniej należał do Schreibera), działający od 1640 roku, był najstarszym przedsiębiorstwem na terenie dzisiejszego województwa, funkcjonującym nieprzerwanie do 1914 roku w niezmiennej lokalizacji. Do dziś można zwiedzać dawną fabrykę przy ulicy Strumykowej 4.

4. Tutejszymi piernikami zachwycał się m.in. Fryderyk Chopin, który w liście posłanym z Torunia w 1825 roku pisał: To wszystko nie przechodzi jednak pierników, oj pierników, z których jeden posłałem do Warszawy. Z kolei w XVII wieku poeta Fryderyk Hoffmann stwierdził: Najlepsze w Rzeczypospolitej: gdańska wódeczka, krakowska dzieweczka, warszawski trzewiczek, toruński pierniczek!*

5. Największe piernikarskie zakłady przez wiele lat nosiły nazwę Fabryka Pierników i Czekolady. Nie bez powodu, bowiem w Toruniu na wielką skalę wyrabiano też znakomitą czekoladę i inne słodycze – zależnie od okresu. Gdyby nie słynne pierniki… być może dziś Toruń byłby „miastem czekolady”?

6. Już w XVI wieku pierniki toruńskie były tak popularne, że także wyroby innych miast nieuczciwie nazywano właśnie „toruńskimi”.

7. XIV-wieczni piernikarze sprzedawali nie tylko słodycze, ale też wosk! Otrzymywali go z plastrów miodu, które zakupywali do produkcji pierników.

8. Piernikami często zajadano się przy wódce, stąd żartobliwe powiedzenie autorstwa XVIII-wiecznego poety Józefa Epifaniego Minasowicza: Kto nie pija gorzałki i od niej umyka, ten nie godzien słodkiego kosztować piernika.

9. Od setek lat pierniki toruńskie są sprzedawane w wielu krajach europejskich. W XIX wieku zamówienia napływały nawet z dworu króla pruskiego, ale też z krajów afrykańskich, Chin, Japonii czy Hawajów!

10. W XIX wieku w fabryce Weesego pracowało od 110 do 220 pracowników, wytwarzając nawet 1000 ton pierników rocznie. W 1949 roku, przy zatrudnieniu 572 osób, osiągnięto wynik 1764 ton, a w 1966 roku aż 8602 ton! Dziś podobne ilości pierników produkuje „Kopernik”.

 

Na podstawie m.in. „Rocznika Toruńskiego 6″

*Powiedzenie ewoluowało i jest znane obecnie w kilku wersjach, ale przypisywanie jednej z nich Długoszowi jest raczej powielanym błędem.

Pocztówka z 1900 roku ilustruje dostarczenie pierników Weesego japońskim gejszom.