… zebrali się w toruńskiej Od Nowie w mroźny wieczór 14 grudnia, tuż przed godziną 20.00 fani Grzegorza Ciechowskiego. Po raz 12. przy muzyce uczcili pamięć zmarłego Artysty.

Od początku (2002 r.) koncert specjalny im. Grzegorza Ciechowskiego przyciągał tłumy.  W tym roku frekwencja jeszcze bardziej rzucała się w oczy. Oprócz wypełnionej jak zwykle po brzegi  sali koncertowej, zapełnione były również prowadzące do niej schody. Zupełnie tak, jak gdyby zespół dopiero co zakończył swoją działalność.

Jak co roku nie mogło zabraknąć wiodących muzycznych artystów polskiej sceny muzycznej, którzy wykonali  własne interpretacje piosenek autora Białej flagi. Tradycją  stało się też utrzymywanie w tajemnicy listy nazwisk tych artystów. Tak było i tym razem.

Koncert zaczęli: Magnificent Muttley (Psy Pawłowa, Masakra)  i Drekoty (Fanatycy ognia, Sam na linie). Po nich przyszedł czas na tegoroczną laureatkę nagrody artystycznej miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego – Misię Furtak. Artystka zaprezentowała materiał ze swojej solowej płyty Ep-ka, a dodatkowo zaśpiewała republikański Układ sił. Następnie wspólnie z Melą Koteluk wykonała jeden z najpogodniejszych utworów Republiki – Lawę.

Z  chwilą wejścia na scenę Kari Amirian zrobiło się jednak znacznie poważniej. Artystka zaproponowała własne wersje należących do najbardziej znanych piosenek Ciechowskiego Nie pytaj o Polskę i Odchodząc, choć niestety w nieco przesilonym tonie. Ujmująca była za to spowolniona wersja Telefonów w wykonaniu  Tomka Makowieckiego i hipnotyczne wyśpiewane przez niego Ciało.

Na sam koniec – prawdziwa gratka dla największych fanów. Na scenie pojawili się żyjący członkowie Republiki: Zbigniew Krzywański, Leszek Biolik i Sławomir Ciesielski, by wspólnie świętować trzydziestolecie debiutanckiego albumu formacji, Nowe sytuacje. Wtórowali im czołowy prześmiewca polskiej sceny Ryszard „Tymon” Tymański, elegancki, choć wierny nieodmiennie swym różowym, plastikowym klapkom Piotr Rogucki oraz żywiołowy Jacek „Budyń” Szymkiewicz.

Tradycyjnie koncert urozmaicony był archiwalnymi nagraniami Republiki. W Od Nowie jak zawsze dominowały dwie barwy, czerń i biel. Od rozpostartej nad tłumem flagi, poprzez światła i reflektory, aż po ubrania zgromadzonych fanów. Na kilka godzin fani stworzyli intymny klimat, który sprawił, że duch Grzegorza Ciechowskiego wydawał się bawić wspólnie z nimi.

Był to pierwszy koncert pamięci Ciechowskiego rejestrowany audio. - I zapewne za jakiś czas będzie można sobie tego materiału posłuchać – deklaruje basista zespołu Leszek Biolik. Czekamy z niecierpliwością na nagrania, jak i na następny rocznicowy koncert – 13 grudnia 2014 r.

[fot. Magdalena Kujawa/ torun.pl]